Zmienionaż po rozłące?

Zmienionaż po rozłące?
O, nie, niezmieniona!
Lecz jakiś kwiat z twych włosów zbiegł do stóp ołtarzy,
A choć brak tego zbiega nie skalał twej twarzy,
Serce me w tajemnicy przed twym sercem kona...

Dusza twoja śmie marzyć, ze w gwiezdne zamiecie
Wdumana, bedzie trwała raz jeszcze i jeszcze,
Lecz ciało? Któz pomyśli o nim we wszechświecie,
Prócz mnie, co tak w nie wierzę i kocham i pieszczę?
I gdy ty, szepcząc słowa, w ust zrodzone znoju,
Dajesz pieszczotom ujście w tym szepcie, co pała,
Ja, zamilkły wargami u piersi twych zdroju,

Modlę sie o twojego nieśmiertelność ciała.

- Bolesław Leśmian -